tinian blog

Twój nowy blog

A jednak…

1 komentarz

A jednak można napisać nadającą się do druku pracę licencjacką w tydzień. Nie polecam, ale warto wiedzieć, że się da.

Za to, najwyraźniej, nie da się wydrukować i podpisać kilkuset dyplomów w dwa miesiące – przykra niespodzianka dla osób, które w pocie czoła starały się skończyć studia jeszcze w lipcu, żeby w październiku na spokojnie rozpocząć następny etap. Jak widać jednak nie warto się spieszyć. Ani ufać terminom wyznaczanym przez uczelnie.

Aktualna dieta:
Skittlesy

Aktualny postęp w pisaniu pracy licencjackiej:
0 słów

Aktualny postęp w zdobywaniu prawa jazdy:

3 oblane, boję się zapisać na czwarty

Aktualny postęp w budowaniu kariery zawodowej:

1 wizyta u psychologa-doradcy zawodowego, 1 praktyki w sektorze publicznym, rekrutacja na 3 nowe kierunki studiów

Aktualne plany na wakacje:
Londyn, bierne działkowanie*, cokolwiek się nawinie

Aktualny stan konta:
dawaj mi moje 200zł Ty niedobra kobieto od rozdawania rogalików na festynach!

Aktualnie najczęściej oglądany serial:
House MD, Gossip Girl, How I Met Your Mother

Aktualne ambicje życiowe:
mniej żreć

Aktualna orientacja polityczna
:
żadna

Aktualna liczba przyjaciół:
constans

Aktualna liczba wrogów:

nie mam wrogów, nikt nie wie kim jestem

———————————————————————————-
* działkowanie bierne – leżenie plackiem i podziwianie krajobrazów, w przeciwieństwie do działkowania czynnego – grzebania się w ziemi i zabawy nawozem

Pół królestwa i ręka księżniczki dla tego, kto zmotywuje mnie do zabrania się dziś do nauki.

UPDATE:
4,5 godziny później.

Dorzucam jeszcze kilogram belgijskiej czekolady.

… nie przyjeżdżaj do Polski. Nie ważne kim jesteś, co robisz, jak wyglądasz, co mówisz, ludzie i tak będą Cię nienawidzić.

Indiana Jones i kosmici? Ne-e.
Ale i tak polecam!

Krótko

4 komentarzy
Dzisiejszą notkę sponsoruje słowo:

 ”przeciętność„.

Kij w oko

2 komentarzy

Jak widać taktyka krótkich zdań się nie sprawdza. Od czasu ostatniej notki krótkie mądrości złośliwie postanowiły omijać mnie z daleka.

Kij im w oko, nie dam się wyprowadzić z równowagi.

Tak, to już prawie rok od mojej ostatniej inteligentnej i głębokiej wypowiedzi..
Postanowiłam, że od dziś moje życiowe mądrości zawierać się będą w krótkich, acz treściwych zdaniach, które przychodzą mi czasem do głowy kiedy zabijam czas w sklepie, autobusie albo na uczelni leniwym rozmyślaniem na każdy temat i marnują się potem ulatując w dziurawą pustkę jaką stanowi moja pamięć do ważnych rzeczy. Może ten jedno-dwuzdaniowy system skłoni mnie do częstszego pojawiania się w tym opuszczonym przybytku zakłopotania, wywołanego wspomnieniem własnej naiwności. Wszystko brzmi strasznie pompatycznie, a nawet zobowiązująco – zobaczymy, co da się zrobić.

Sentencja na dziś narodziła się w tramwaju i jak wszystkie inne do tej pory zdążyła zginąć zanim przypomniało mi się, że chciałam ją tu zapisać.
Szkoda, może kiedyś wróci..

..które sprawiły mi dużo radości w ciągu ostatnich 5 miesięcy. Kolejność prawie dowolna:

1. Bilety na mecze Polska-Serbia, Polska-Portugalia, Polska-Górny Śląsk, które dumnie leżą na półce i przywołują wiele pięknych wspomnień :) Oraz bilet na wczorajszy Program Krótki Mężczyzn w ramach ME w Łyżwiarstwie Figurowym. Forza Karel!!!
2. Autograf Łukasza Żygadły. Niby nic, a jednak coś ;)
3. OFF + Tsubasa :D
4. Mój nowy biało-czerwony szalik. Dużo bardziej kibolski od poprzedniego ^^
5. Pierwsza w życiu wygrana drogą losowania: książki i smycz (mój ulubiony ostatnio gadżet :D) z logo MŚ2006 od PZPN :>
6. Wiśniowa czekolada Studentska
7. Szalik Celticu Glasgow, „dostany” od brata, który okazał się czasem nawet o mnie pomyśleć ;)
8. Żółto-fioletowo-różowe skarpetki, które wręcz kocham :D
9. Bransoletka przywieziona z Tanzanii przez moją siostrę
10. 1gr znaleziony wczoraj w tramwaju :)

Lista tak naprawdę jest oczywiście niekompletna. Wymienienie wszystkich drobiazgów, które mnie od września ucieszyły, zajęłoby mi(nawet gdybym wszystkie pamiętała) jakieś 3 dni.

80% z tych rzeczy (oprócz punktów 5 i 9) kryją się moi przyjaciele (szczególnie jeden z nich :P) i rodzina. Ludzie, którzy albo postanowili sprawić mi radość drobnym prezentem czy pomysłem albo poświęcając dla mnie swój cenny czas. Dziękuję, naprawdę to doceniam, chociaż zazwyczaj nie potrafię tego wyrazić.
60% tych drobiazgów związanych jest ze sportem. To dlatego, że coraz bardziej nim żyję, sprawia mi coraz więcej radości i jest coraz lepszym tematem do rozmów. I wreszcie okazało się, że są wokół mnie ludzie, którzy potrafią to zrozumieć, docenić, a nawet trochę się tym zarazić.
Za to też dziękuję.

5 komentarzy

Dzisiejszy wpis sponsorują słowa: „dziwny”, „enigmatyczny” i „bezsensowny”. Nie sponsoruje go za to żadne monopolistyczne przedsiębiorstwo telekomunikacyjne.

Kolejność prawie dowolna.

1. Optymizm + Energia = Harmonia. Bez medytacji, ćwiczeń relaksacyjnych i diet sałata-only.
2. Rasiak&The Saints :D
3. Asertywność.
4. Tłok i osaczenie. Ale ze wszystkim trzeba sobie umieć poradzić.
5. Spontaniczność + Logiczne Myślenie + Standardowa Odrobina Szczęścia Cholernie Dużo Szczęścia = Sesja (2/8) (3/8)
6. Nocny tryb życia.
7. Spokój.
8. Żurawski wytoczył proces TePSie = Dozgonny Szacunek i Uwielbienie ;D
9. Pocieszna i pociągająca. Zastanawiające ;)
10. 4 komputery + sieć bezprzewodowa = skandaliczne marnotrawstwo czasu.
11. Hurra dla gier losowych!


  • RSS